Gdańska spółka LPP przeniosła swoje marki na Cypr za zasadzie sublicencji. Jak podała firma ma to na celu ochronę znaków towarowych oraz “zachowanie optymalnej struktury podatkowej”.

Jeszcze w ubiegłym roku LPP zawarła umowę sublicencji z cypryjską spółką Gothals na używanie znaków towarowych marek House, Mohito i Sinsay. Zostały one wycenione na 510 mln zł.

LPP dość pokrętnie wyjaśniła decyzje swoim inwestorom. W komunikacie czytamy, że “wynika to z przyjętej polityki LPP mającej na celu przekazanie zarządzania prawami do znaków towarowych podmiotowi w grupie kapitałowej LPP; którego zasadniczym przedmiotem działalności jest zarządzanie prawami do znaków towarów”. Dzięki temu zabiegowi udzielanie licencji na korzystanie ze znaków towarowych pozwoli “zachować optymalną strukturę podatkową”.

Decyzja wywołała jednak falę oburzenia wśród polskich klientów. Polscy klienci firmy masowo wpisywali na fanpage’u marki Reserved na Facebooku niepochlebne informacje, zarzucając LPP “zdradę”, “brak patriotyzmu” oraz wzywając do bojkotu. Podobne wpisy pojawiły się na fanpagach marek Cropp, House, Mohito i Sinsay.

Polecamy oferte Plush: