Rozmowy protestujących rolników z ministrem rolnictwa zostały zerwane. Trwały 80 minut. Minister Marek Sawicki tłumaczy nie może spełnić ekonomicznych żądań protestujących, bo nie pozwalają na to przepisy. Rolnicze OPZZ dało mu czas do piątku. W czwartek ma odbyć się blokada drogi w okolicach domu Sawickiego na Podlasiu.

Głównym postulatem rolniczego OPZZ miała być wypłata rekompensat za straty spowodowane przez dziki oraz przywrócenie opłacalności chowu trzody i bydła.

W ubiegłym tygodniu Sawicki przeprowadził rozmowy z organizacjami rolniczymi i związkami zawodowymi należącymi do międzynarodowej organizacji Copa-Cogeca. Na oddzielną rozmowę zostało zaproszone Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych.

Polecamy oferte Plush: