Terror Rosji wobec Ukrainy nie zatrzyma się samoistnie; jej przywódca Władimir Putin zdecydowanie nie chce pokoju – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, po nocnych i porannych zmasowanych atakach rosyjskich z użyciem rakiet i dronów.
Szef państwa poinformował, że wojska rosyjskie zastosowały pociski balistyczne, które uszkodziły bloki mieszkalne, budynki biurowe i obiekty infrastruktury cywilnej. W Kijowie jedna osoba zginęła, a cztery, w tym dziecko, zostały ranne. W czterech dzielnicach stolicy wybuchły pożary.



