W wypadku polskiego autokaru, do którego doszło dziś rano pod Miluzą (Mulhouse) w Alzacji na wschodzie Francji, zginęły dwie osoby, 12 jest ciężko rannych, a 20 doznało lekkich obrażeń – poinformowało MSZ. Po przeanalizowaniu listy pasażerów, którzy powinni być w autokarze, okazało się jednak, że brakuje pięciu osób.
– Najnowsza smutna statystyka wygląda w ten sposób, że wiemy na pewno o śmierci dwóch osób – powiedział dziennikarzom Bosacki.
Wśród ofiar śmiertelnych nie ma dzieci. Najciężej ranni podróżowali na piętrze autobusu. Niektórzy mają otwarte złamania i rany cięte od potłuczonego szkła. W sumie do szpitali w okolicach Miluzy trafiło 32 poszkodowanych. Jak podała IAR 34 osoby wyszły z wypadku bez szwanku, znalazły schronienie w pobliskiej szkole.

Prefekt departamentu Górnego Renu (Haut-Rhin) Alain Perret powiedział, że po przeanalizowaniu listy pasażerów, którzy powinni być w autokarze, okazało się, że brakuje pięciu osób. – Mamy nadzieję, że po podniesieniu autobusu nie znajdziemy kolejnych ofiar – dodał.

Według Perreta może chodzić o pięć osób z ukraińskim obywatelstwem, które nie posiadały odpowiednich dokumentów i opuściły miejsce wypadku jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych.

Autokar przewrócił się na bok

Przypomnijmy: dziś około godz. 8 rano autokar wynajęty przez Prywatne Biuro Podróży Sindbad z Opola zjechał ze swojego pasa na autostradzie A36 niedaleko miejscowości Miluza we wschodniej Francji i wywrócił się. – Najprawdopodobniej kierowca przegapił zjazd i w ostatniej chwili chciał skręcić, dlatego autokar się przewrócił na prawy bok – powiedziała w rozmowie z telewizją TVN24 jedna z pasażerek.

Infolinie dla rodzin ofiar wypadku

Lokalna prefektura uruchomiła specjalny numer telefonu, pod którym we Francji można uzyskać więcej informacji na temat wypadku. Podajemy numer telefonu: +33 389 24 90 25.

Infolinia firmy Sindbad dla rodzin poszkodowanych w wypadku: 774021513 oraz 774434409.

Numery infolinii uruchomionej przez MSZ: 22 5239448 oraz 22 5239248.