Amerykański stan Oklahoma wznowił wykonywanie kary śmierci. Wyrok na 47-letnim Charlesie Warnerze, który otrzymał śmiertelną dawkę zastrzyku trucizny, został wykonany w godzinę po tym, jak amerykański Sąd Najwyższy odrzucił jego ostatni apel o ułaskawienie.

Mężczyzna został skazany na karę śmierci za gwałt i morderstwo 11-miesięcznego dziecka swojej partnerki.

Egzekucja Warnera miała zostać przeprowadzona pod koniec kwietnia zeszłego roku. Zaniechano jednak działań po nieudanej egzekucji Claytona Locketta z dnia 29 kwietnia. Skazany na śmierć Lockett w trakcie egzekucji zaczął kopać, dostał skurczy, a następnie wił się i jęczał z bólu. Choć wstrzymano egzekucję, skazany zmarł po 43 minutach na atak serca.

Choć nieudana egzekucja Claytona Locketta wywołała w USA dyskusję na temat sposobu przeprowadzenia wyroku, ponad 60 procent Amerykanów popiera karę śmierci. Zastrzyk trucizny stosowany jest przy ponad 85% egzekucji w USA.