Już ponad 900 budynków w południowej Kalifornii padło pastwą pożarów ocenianych jako jedne z największych w historii tego stanu. Zagrożonych jest ponad 18 tys. dalszych. Z ogniem walczy prawie 9 tys. strażaków, ale często przegrywają z żywiołem.

Płomienie spopieliły już ok. 93 tys. ha lasów i zarośli oraz liczne osady i osiedla. Walka z pożarami, trwająca od 4 grudnia, odbywa się w szerokim pasie od San Diego na południu stanu po hrabstwo Santa Barbara na północy. Odbywa się w skrajnie niesprzyjających warunkach.