Jarosław Kaczyński przedstawił dzisiaj na konferencji prasowej pomysły PiS na rozwiązanie najważniejszych problemów Polaków. Prezes mówił m.in. o konieczności zmian w systemie podatkowym i 10-letnim planie walki w bezrobociem. Szybko skomentował te zapowiedzi premier Donald Tusk, który podkreślił, że zabrakło “osadzenia tego pakietu (propozycji – red.) w kontekście kryzysu”. – Żadna recepta nie może abstrahować od tego wydarzenia – tłumaczył.

Tusk zaznaczył, że “z dwojga złego” woli Jarosława Kaczyńskiego z kalkulatorem niż z zapałkami, lecz jednocześnie dodał, że w programie prezesa PiS “kilka liczb zaskakuje”, ale to ciągle jest raczej “zabawa opozycji niż poważne propozycje”.

Zapowiedział, że do środy zostaną podane precyzyjne wyliczenia pomysłów w sferze socjalnej, jakie przedstawił Kaczyński. – Na razie mogę powiedzieć, że Polska podobnie jak i cały świat, będzie stała przed wyzwaniem, jak zachować poziom życia bez wydawania dodatkowych pieniędzy. Słuchając wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego mówimy o dziesiątkach miliardów złotych – zaznaczył Tusk.

Zdaniem premiera, wystąpienie Kaczyńskiego było “trochę archaiczne”, “przypominało wystąpienia socjaldemokratów europejskich sprzed mniej więcej 30 lat”.

Tusk wyjaśnił, że chodzi o pobrzmiewającą w nim “bardzo dużą wiarę w możliwości państwa”.