Donald Trump ogłasza sukces w walce z drożyzną, wskazując na rekordy giełdowe oraz spadek inflacji, jednak większość Amerykanów wciąż negatywnie ocenia stan swoich portfeli. Poprawa wskaźników makroekonomicznych w ograniczonym stopniu przekłada się na budżety mniej zamożnych gospodarstw domowych i realne ceny w sklepach, zauważają analitycy.
Biały Dom podkreśla, że indeks Dow Jones po raz pierwszy zamknął się w pobliżu 50 tys. punktów, a S&P 500 (indeks 500 największych spółek amerykańskich) notuje historyczne maksima.




