Potną tupolewa. Wróci do Polski w tysiącach kawałków

Polska prokuratura zamierza pociąć wrak prezydenckiego tupolewa przed transportem do Polski. Najważniejszy dowód w smoleńskim śledztwie – według ustaleń reportera RMF FM Krzysztofa Zasady – może wrócić do kraju nawet w kilku tysiącach elementów.

Trwa właśnie dopracowywanie szczegółów transportu szczątków. Wrak ma zostać przewieziony do Polski późną jesienią.

Według informacji RMF FM prokuratura ma problem z przetransportowaniem wraku w całości, bo największe fragmenty są za duże. Wciąż rozpatrywane są trzy sposoby przetransportowania szczątków: ciężarówkami, koleją, albo drogą powietrzną.

Teraz specjaliści z dziedziny logistyki i ruchu wojsk oceniają, która metoda będzie najlepsza. Od jej wyboru zależy też to, w jaki sposób wrak zostanie pocięty.

W przyszłym miesiącu do Smoleńska poleci prokuratorska grupa rekonesansowa. Z przedstawicielami rosyjskiego komitetu śledczego ma ostatecznie ustalić szczegóły wywozu szczątków tupolewa z Rosji.

Prokuratura nie widzi problemu w cięciu wraku. Od kilku miesięcy twierdzi, że został on już dostatecznie zbadany przez polskich śledczych. Biegli – jak usłyszał reporter RMF FM – mają już pełną wiedzę na temat tego dowodu.