Opolskie: Karetki sforsowały bramkę na autostradzie A4

Karetki wiozące dwóch poszkodowanych w wypadku, do którego doszło w sobotę w nocy przy węźle Przylesie, musiały sforsować bramkę wjazdową na autostradzie A4. Zarządzająca bramkami firma Kapsch twierdzi, że zachowanie obsługi karetek “było całkowicie nieuzasadnione”. Z kolei przedstawiciel firmy Falck – do której należą karetki – powiedział, że nikt nie przedstawił jej jakichkolwiek instrukcji dotyczących wjazdu na A4.
W nocy z soboty na niedzielę dwie karetki ratownictwa medycznego Falck z Brzegu transportowały dwie poważnie ranne osoby z wypadku na drodze wojewódzkiej nr 401. Jedna z ofiar była na miejscu reanimowana. Obie – według relacji ratowników – były w stanie ciężkim. Ratownicy chcieli dotrzeć do Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu jak najszybciej, czyli trasą A4.
Ważna była każda minuta

Jednak, jak powiedział kierownik ratownictwa medycznego Falck z Brzegu Mariusz Baran, ratownicy po dojechaniu na sygnałach do szlabanów na A4 przy węźle Przylesie stwierdzili, że są one zamknięte.