Prasówki ze Świata na WOS

„New York Post”: Władimir Putin ma raka?

Władimir Putin jest śmiertelnie chory – taka plotka zelektryzowała internautów na całym świecie. Napisał o niej Richard Johnson, dziennikarz amerykańskiego tabloidu „New York Post”. Inne media powtórzyły za nim informację o chorobie przywódcy Rosji.

Plotka, zapoczątkowana w redakcji celebryckiej amerykańskiego tabloidu, zaczęła żyć własnym życiem. Zagraniczne media publikowały nowe przypuszczenia i opatrywały je kolejnymi „dowodami”. Według jednych portali Putin ma raka trzustki. Inne twierdzą, że nowotwór zaatakował jego układ nerwowy. Zagraniczne media opierają swoje rewelacje na rzekomym złym wyglądzie prezydenta Rosji.

Dziennikarze tabloidów piszą, że twarz Putina jest opuchnięta, a on sam w ostatnich tygodniach „wyraźnie wygląda na chorego”. Wspomina o tym m.in. Richard Johnson. On też, powołując się na „prywatne źródła”, twierdzi, że terapią Putina zajął się lekarz z byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Prezydent Rosji miał go poznać w czasie swojej służby dla KGB w Dreźnie.

Terapia Putina – według dziennikarza „New York Post” – polega na wstrzykiwaniu mu sterydów, co ma tłumaczyć rzekomy fatalny wygląd i opuchlizny przywódcy Rosji.

To nie pierwsza plotka na temat złego stanu zdrowia Putina. Na początku roku pojawiały się informacje o rzekomym guzie mózgu, z którym zmaga się prezydent Rosji. Tabloidy z całego świata komentowały, że rzekome „szaleństwo” Putina na Ukrainie oraz zwolnienie Michaiła Chodorkowskiego z więzienia, to efekty zmian w mózgu wywołanych chorobą oraz wyrzutów sumienia dręczących Putina przed nieuchronnie zbliżającą się śmiercią. Informacja oczywiście okazała się nieprawdziwa.

Crispin Black, brytyjski specjalista ds. terroryzmu, twierdzi, że powtarzające się pogłoski o złym stanie zdrowia Władimira Putina „powracają jako forma zemsty” za jego postawę wobec Ukrainy oraz imperialistyczną politykę. Są też odpowiedzią Zachodu na swoisty „kult”, którym Rosjanie otaczają Putina.