Reprezentacja Austrii wygrała konkurs drużynowy Mistrzostw Świata w Val di Fiemme na skoczni dużej (HS-134), podopieczni Alexandra Pointnera zgromadzili w dwóch seriach 1135,9 punktu. Konkurs miał bardzo emocjonujący przebieg, a o medalach decydowały dziesiętne punktu.

Srebro wywalczyli Niemcy, a brązowy medal po wyprostowaniu niespotykanej jak dotąd pomyłce na Mistrzostwach Świata zdobyli Polacy, chociaż przez pół godziny od zakończenia konkursu to Norwegowie byli na drugiej pozycji. Ostatecznie okazało się, że jury źle policzyło punkty Andersa Bardala, przyznając mu punkty za skok z rozbiegu obniżonego o dwie pozycje, podczas gdy Norweg skakał z tej samej belki, co rywale.

Austriacy złoty medal zawdzięczają równym skokom całej drużyny, ale przede wszystkim Wolfgangowi Loitzlowi, który oddawał dziś skoki na odległość 130,5 i 128 metrów oraz Manuelowi Fettnerowi. Podczas swojego drugiego skoku Fettner uzyskał 128 metrów, ale tuż po lądowaniu odpięła mu się narta, co mogło skończyć się upadkiem i utratą medalu. Austriak zachował jednak zimną krew i w akrobatycznym stylu dojechał do zielonej linii, za którą przewrócił się, ale sędziowie nie mogli już tego upadku wliczyć do not za styl.

W niemieckiej ekipie najlepiej spisał się dzisiaj Richard Freitag, który oddał skoki na 130 i 129,5 metra. Bardzo daleko latał także Andreas Wank, szczególnie podczas pierwszej serii Niemiec zaskoczył wszystkich skokiem na 135,5 metra – zaledwie pół metra krótszym od rekordu skoczni Adama Małysza.

Polacy do Niemców stracili zaledwie 0,8 punktu. Prawdziwie mistrzowską formę prezentował dzisiaj Kamil Stoch, indywidualnie najlepszy zawodnik konkursu uzyskał w pierwszej serii 134, a w drugiej 130 metrów skacząc z niższego rozbiegu niż rywale. Dalekie skok zaprezentował również Dawid Kubacki, który uzyskał 126 i 128 metrów. Dobre próby oddawali również Piotr Żyła (122 i 126 metrów) oraz Maciej Kot (123 i 128,5 metra).

Tuż za podium znaleźli się Norwegowie wśród których najlepiej prezentowali się Anders Jacobsen (125,5 i 131,5 metra i Anders Bardal (128,5 i 129 metrów). Zawiódł Tom Hilde, Norweg zepsuł drugi skok – 118 metrów w ostatecznej rozgrywce przekreśliło szanse podopiecznych Alexandra Stoeckla na medal.

Na piątym miejscu konkurs zakończyli Japończycy, którzy przez dłuższą część konkursu wraz z Polakami aspirowali do miejsca na podium. W ekipie japońskiej świetnie skakali Taku Takeuchi i Daiki Ito, a po jednym dobrym skoku oddali Reruhi Shimizu i weteran światowych skoków Noriaki Kasai. Szóste miejsce przypadło Słoweńcom, typowanych przed konkursem na kandydatów do walki o medal, na siódmej pozycji uplasowali się Czesi, a ósmą lokatę zajęli reprezentanci gospodarzy.

Do finału nie awansowały reprezentacje Rosji, Szwajcarii, Włoch i Kazachstanu.