Maszyniści zgłaszają awarie.

Jak podaje RMF FM, od lipca ubiegłego roku maszyniści zgłosili ponad 100 awarii urządzeń sterowania ruchem. Najczęściej alarmują, że semafory wyświetlają błędne sygnały. Polskie Linie Kolejowe, za każdym razem odpowiada tak samo: to niemożliwe.

Koleje nie stwierdzają awarii, bo – jak donosi RMF FM – nie jest to w ich interesie. Maszynista nie jest w stanie także udowodnić błędnych wskazań semaforów, gdyż w lokomotywach nie ma kamer wideo. Za każdym razem więc PLK odpowiada, że specjalnie powołana komisja nie stwierdziła błędnie wyświetlanych sygnałów.

Podobna sytuacja miała miejsce przy incydencie w Szamotułach, kilka miesięcy temu. Dyżurny ruch poinformował wówczas maszynistę, że będzie wjeżdżał po torze bocznym, natomiast maszynista na semaforze wjazdowym widział sygnał pozwalający mu jechać z prędkością do 120 kilometrów na godzinę – wyjaśnia Krzysztof Ciećka ze związku maszynistów.

W tym przypadku udało się uniknąć tragedii, jednak jak alarmują maszyniści takie sytuacje zdarzają się nagminnie. Maszyniści opisują je w raportach, ale za każdym razem PKP PLK udowadnia, że nie mają racji. Wczoraj maszynista Cargo w końcu nie wytrzymał, zablokował ruch i w ten sposób zwrócił uwagę na ten poważny problem.