Na ulice Bukaresztu i kilku innych rumuńskich miast ponownie wyszli we wtorek wieczorem przeciwnicy rządu. Domagali się oni ustąpienia gabinetu premiera Sorina Grindeanu, zarzucając mu, że hamuje walkę z korupcją. Protesty, choć już zdecydowanie mniej liczne niż w poprzednich dniach, trwają, mimo że rząd wycofał się z kontrowersyjnego dekretu łagodzącego karanie za korupcję.

Według rumuńskich mediów w stolicy demonstrowało około 8 tysięcy osób. Przeciwnicy rządu Sorina Grindeanu demonstrowali także w trzech innych miastach, natomiast ok. 2 tys. jego zwolenników zebrało się w Bukareszcie przed siedzibą prezydenta Klausa Iohannisa. Demonstranci oskarżali szefa państwa o pogłębianie podziałów w społeczeństwie.

Polecamy oferte Plush: