Dyrekcja szpitala w Opolu, po kontroli wewnętrznej, zwolniła ordynatora oddziału patologii ciąży i jego zastępcę. Na ich oddziale urodziły się tydzień temu córki Bartłomieja Bonka, brązowego medalisty olimpijskiego z Londynu w podnoszeniu ciężarów. Jedna z bliźniaczek przyszła na świat z niedotlenieniem mózgu, bo lekarze nie zdecydowali się na cesarskie cięcie i popełnili szereg błędów. Sprawa trafiła już do prokuratury.
Dziewczynki przyszły na świat w Samodzielnym Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu w zeszły wtorek.

Pierwsza z bliźniaczek urodziła się w dobrym stanie, druga – po 45 minutach – w złym, z ostrym niedotlenieniem mózgu.

Nieprawidłowy zapis

Sześcioosobowa komisja szpitala ustaliła, że były wskazania do przeprowadzenia cesarskiego cięcia – żona olimpijczyka rodziła przedwcześnie, w 34. tygodniu ciąży, a ciąża była bliźniacza.

Prosiła też o to wielokrotnie rodząca matka, powołując się m.in. na wskazania lekarza prowadzącego ciążę, który przygotowywał ją na poród poprzez cesarskie cięcie. Mimo to ordynator zdecydował o porodzie siłami natury.

Zdaniem członków komisji, już po urodzeniu pierwszej z bliźniaczek pojawiły się kolejne wskazania do przeprowadzenia cesarskiego cięcia – był to nieprawidłowy zapis jednego z badań (prawidłowy na początku porodu).

Polecamy oferte Plush: