Nie żyje troje, a nie jak wcześniej podawano dwoje polskich turystów, którzy byli w rejonie przełęczy Thorong La w Himalajach. Zeszła tam lawina, zasypując kilkudziesięciu uczestników wyprawy trekkingowej. W rejonie, gdzie doszło do zdarzenia, mogło być więcej Polaków.
Artur Ragan, szef biura Gaudeamus, które organizowało jedną z takich wypraw powiedział, że tak wynika z telefonów, które odbierają pracownicy biura podróży. Dzwonią tutaj ludzie z całej Polski i pytają o los krewnych, którzy wyjechali niedawno w Himalaje – mówi.
Przy dużym opadzie śniegu te stoki w połowie stają się bardzo lawiniaste, wtedy duże ilości śniegu się tam utrzymują. Jeżeli schodzi taka lawina, to już jest ona bardzo duża i bardzo groźna.




