Alaksandr Łukaszenka wezwał w czwartek władze Rosji i Ukrainy do podjęcia rozmów pokojowych, grożąc równocześnie możliwym rosyjskim atakiem nuklearnym. Przekonywał przy tym, że Polska nie powinna spodziewać się agresji ze strony Białorusi.
Łukaszenka podkreślał, że obecnie sytuacja na froncie jest patowa i dlatego jest to „najwygodniejsza” sytuacja, by podjąć negocjacje pokojowe, wychodząc od rozmów stambulskich z początku wojny, ówczesne stanowisko Rosji Ukraina uznała za nie do przyjęcia.



