Dwóch 19-latków oskarżonych o zabicie bezdomnego nie przyznają się do winy. Twierdzą, że chcieli tylko go pobić; myśleli, że wymierzają nauczkę pedofilowi. Na koniec jeden z nich oddał mocz na poszkodowanego. Brat zmarłego powiedział PAP, że zginął dobry człowiek, który nikomu nie wyrządził krzywdy .
Oskarżonym grozi od 8 do 25 lat więzienia. Od momentu zatrzymania przebywają w areszcie.




