W Pile po raz drugi w ciągu 24 godzin zderzyły się szybowce. Nie żyje jeden z pilotów, drugi w stanie ciężkim trafił do szpitala.

To druga katastrofa w Pile podczas rozgrywanych tam Mistrzostw Polski. Zawody miały trwać do 8 czerwca, jednak mogą zostać przerwane. Obaj piloci próbowali uratować się skokiem ze spadochronem, jednemu z nich, nie otworzył się.

W wypadku ranny został także 41-letni mieszkańca Piły, w którego uderzyło skrzydło jednego z szybowców. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami został przewieziony do specjalistycznego szpitala.

Na miejscu zdarzenia pracują eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Śledczy będą również badać odpowiedzialność organizatorów imprezy bo „przebieg zawodów wskazuje na to, że stwarzały one zagrożenie dla mieszkańców Piły i okolic”.

Według nieoficjalnych informacji, szybowce w czasie jednej z konkurencji zahaczyły o siebie skrzydłami. Jeden z nich spadł na plac na osiedlu mieszkalnym – kilkanaście metrów od najbliższego bloku. Drugi opadł na chodnik i ulicę, zahaczając o płot domu.