Zaskakująco duże wzmocnienie ludowców w sejmikach wywołuje strach nawet w PO – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Spływające z całej Polski dane, wbrew sondażowym wynikom badania exit poll opublikowanych w niedzielny wieczór, pokazują, że to PSL, a nie PiS wygrywa w wielu sejmikach. Tak jest m.in. w województwach opolskim i kujawsko-pomorskim. Gazeta zwraca uwagę, że najbardziej szokuje skala zysków ludowców – na Kujawach zwiększyli swój stan posiadania dwukrotnie, zaś na Opolszczyźnie czterokrotnie.

PSL przekonuje, że wynik wywalczyli ciężką pracą. Trudno w to uwierzyć lokalnym rywalom. Twierdzą oni, że ludowcom pomogła karta do głosowania w formie książeczki, w której jako pierwsza znajdowała się lista PSL. Przyznają to nawet sami politycy tej partii. Eugeniusz Kłopotek nie ukrywał w rozmowie z WP.PL, że pierwsze miejsce na listach wyborczych, przy wielostronicowych kartach do głosowania, wpłynęło na wynik wyborczy ludowców. – Myślę, że jakiś niewielki wpływ to miało. Dla niektórych osób cała ordynacja i system głosowania nie były zrozumiałe – mówił nam poseł.