Co najmniej siedmioro dzieci zostało rannych w wypadku autokaru na autostradzie A4 w okolicach Legnickiego Pola (Dolnośląskie). Autokar wpadł do przydrożnego rowu. Prawdopodobnie podróżowały nim dzieci ze Szwecji.

Jak powiedział rzecznik dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski, najciężej ranny jest kierowca autokaru, który śmigłowcem został przetransportowany do szpitala. – Pozostałe cztery osoby, młodzi ludzie w wieku 15-17 lat, zostali przewiezieni do szpitala karetkami – mówił rzecznik.

Policja poinformowała, że autokar jechał do Słowenii. Podróżowała nim młodzież ze Szwecji. Pojazd z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na pobocze, ściął przydrożne znaki i przewrócił się na bok.

– Pozostali pasażerowie mają niegroźne skaleczenia i pomoc udzielana jest im na miejscu – powiedział Petrykowski. W miejscu wypadku jeden pas A4 w kierunku Wrocławia jest zablokowany.