Co najmniej 15 osób straciło życie w następstwie trzęsienia ziemi, do którego doszło we wtorek w północnych Włoszech. Nieznana jest jeszcze liczba rannych.

Wstrząs sejsmiczny o sile 5,8 w skali Richtera zarejestrowano na terenach, gdzie 20 maja doszło do silnego trzęsienia ziemi.

Pierwsze doniesienia mówiły o co najmniej jednej ofierze śmiertelnej i o rannych. O sześciu zabitych poinformowała włoska agencja AGI.
picentrum znajdowało się w pobliżu miasteczka Medolla w prowincji Modena. Wstrząs nastąpił kilka minut po 9 dziewiątej rano i był odczuwalny na dużej części obszaru Włoch – od Umbrii po Wenecję Euganejską i Trydent.

O godz. 10.40 odnotowano wstrząs wtórny o sile 4,7 w skali Richtera.

Wybuchła panika

Władze lokalne poinformowały, że są zniszczenia, i że wiele osób zostało uwięzionych w zawalonych budynkach.

BBC pisze, powołując się na włoskie media, że wiele budynków uszkodzonych podczas tamtego, silniejszego trzęsienia ziemi (jego siłę szacowano na 6 w skali Richtera), obecnie legło w gruzach.

Agencje informują, że w Bolonii i Mediolanie wybuchła panika. Przerażeni ludzie wybiegli z domów i biur na ulice.

Na terenach, gdzie ostatnio doszło do trzęsienia ziemi od tygodnia obowiązuje stan wyjątkowy, który planowano przedłużyć do początku lipca. W tej chwili wydaje się, że będzie to konieczne.