Z udziałem delegacji z ponad 50 państw, w tym prezydenta Polski, w Waszyngtonie rozpoczyna się w czwartek Szczyt Bezpieczeństwa Nuklearnego, którego głównym celem jest zapobieganie terroryzmowi nuklearnemu. Po raz pierwszy na szczycie nie będzie Rosji.

„Wszyscy wiemy, że organizacje terrorystyczne chcą wejść w posiadanie materiału nuklearnego, by mieć broń jądrową. To dotyczyło Al-Kaidy i tak też jest w przypadku Państwa Islamskiego” – powiedział zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA Ben Rhodes. Dlatego, dodał, od pierwszego Szczytu Bezpieczeństwa Nuklearnego, który odbył się w Pradze w 2010 roku, Stany Zjednoczone i 50 państw świata wspólnie pracują, by zapobiec nuklearnemu terroryzmowi, w tym poprzez walkę z przemytem materiałów nuklearnych oraz ograniczenie zasobów i lokalizacji wysoko wzbogacanego uranu na świecie.