Pentagon postawił w stan gotowości 200 żołnierzy piechoty morskiej ze stacjonującego w Hiszpanii kontyngentu szybkiego reagowania i zamierza ich przerzucić na południe Włoch w związku z możliwymi zagrożeniami w Afryce Północnej – donoszą zagraniczne agencje informacyjne. 

Krok ten ma związek z ostatnią operacją sił zbrojnych USA w Libii, podczas której pojmano Anasa al-Libiego, wyższego dowódcę Al-Kaidy, podejrzanego o współudział w zamachach na ambasady USA w Kenii i Tanzanii z 1998 roku.

Amerykańskie dowództwo zakłada, że może to wywołać akcje odwetowe i inne zagrożenia dla bezpieczeństwa w regionie, dlatego zdecydowało się powziąć dodatkowe środki ostrożności. Gotowi do interwencji żołnierze będą stacjonować w bazie US Navy w Sigonella na Sycylii

Przerzucani marines są częścią specjalnego oddziału reagowania kryzysowego, liczącego w sumie 550 żołnierzy piechoty morskiej, który na co dzień stacjonuje w bazie lotniczej Morón w Hiszpanii. Jednostka została utworzona po ubiegłorocznym ataku na amerykański konsulat w Bengazi, w którym zginęły cztery osoby, w tym ambasador USA.