Liczba ofiar tornad i powodzi, które od wielu dni przechodzą przez południe Stanów Zjednoczonych wzrosła do co najmniej 34 – podały w niedzielę władze. Żywioł przemieszcza się obecnie ku środkowej części kraju i również tam odnotowano ofiary.

Co najmniej 11 osób zginęło przez weekend w okolicach Dallas, gdzie wiatr osiągał prędkość do 322 km na godzinę. Tornado uderzyło w miasto Garland, zabijając osiem osób. Na obszarze metropolii Dallas zginęły natomiast trzy osoby. W stanie Illinois doszło do powodzi, która zabiła trzy osoby dorosłe i dwójkę dzieci. W stanie Missisipi zginęło 10 osób, a 56 zostało rannych; zniszczonych zostało tam ponad 240 domów.