Bójka w ukraińskim parlamencie uniemożliwiła w czwartek głosowanie nad forsowaną przez prezydencką Partię Regionów ustawą językową, która zdaniem opozycji mogłaby otworzyć drogę do zrównania statusu języka rosyjskiego z urzędowym językiem ukraińskim.
Bójkę, do której doszło w czwartek wieczorem, wszczęli deputowani opozycyjni. Po debacie nad ustawą rzucili się w kierunku trybuny otoczonej przed głosowaniem przez posłów Partii Regionów. Przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr Łytwyn, który miał w tym momencie otworzyć głosowanie, widząc szarpiących się posłów, zamknął obrady i opuścił salę.

W wyniku starcia do szpitala z rozbitą głową trafił przedstawiciel opozycyjnego Bloku Julii Tymoszenko, Mykoła Petruk. Poturbowany został autor ustawy, znany z prorosyjskich poglądów deputowany Partii Regionów, Wadym Kołesniczenko.Według zaproponowanej przez Kołesniczenkę ustawy jedynym językiem urzędowym pozostaje ukraiński, jednak w instytucjach państwowych na terenach z dużymi skupiskami mniejszości narodowych dopuszcza się także używanie języka tych mniejszości. W praktyce oznacza to, że ustawa da preferencje językowi rosyjskiemu, którym posługuje się większość mieszkańców wschodniej Ukrainy – twierdzi opozycja.