Jestem bardzo krytyczny wobec tego, co dzieje się w naszej ojczyźnie, ale wszystko jest dziś w rękach ludzi – powiedział Donald Tusk w drodze do stołecznej prokuratury, gdzie stawił się w środę jako b. premier, by złożyć zeznania w śledztwie dot. współpracy polskiej SKW z rosyjską FSB.

Tusk przyjechał do Warszawy w środę przed południem z Sopotu pociągiem Pendolino. W podróży towarzyszył mu m.in. były rzecznik rządu Paweł Graś. Na peronie zebrał się tłum zarówno zwolenników Tuska, wśród których dominowali działacze młodzieżówki PO, Stowarzyszenia Młodych Demokratów, i Komitetu Obrony Demokracji, jak i przeciwników, m.in. z klubów Gazety Polskiej.