Co najmniej 10 osób zginęło, a 15 zostało rannych w wybuchu, do którego doszło we wtorek w historycznej części Stambułu – poinformował gubernator tej tureckiej metropolii. Władze podejrzewają, że był to akt terroru. Wśród rannych są zagraniczni turyści.

Według telewizji CNN Turk wśród rannych są turyści z Niemiec i Norwegii; pojawiły się także informacje o rannym południowokoreańskim obywatelu. Nic nie wiadomo o ich stanie. W obawie przed powtórnym wybuchem policja zamknęła plac Sultanahmet, na którym ok. godz. 10 czasu lokalnego doszło do eksplozji. Na miejsce przyjechało wiele wozów policyjnych i karetek pogotowia; na niebie widać było policyjny śmigłowiec.