Przywróciliśmy podmiotowość polskiej polityce zagranicznej; zamiast stać na bocznej linii i kibicować głównym graczom, sami weszliśmy do gry na międzynarodowej arenie – powiedział w czwartek w Sejmie szef MSZ Witold Waszczykowski.

Jak podkreślił, okazało się, że „potrafimy opracować taktykę, wyłożyć argumenty i przekonywać do swoich racji”. „Potrafimy wytrzymać pierwszą falę niechęci, ataków, a nawet napaści. Budować koalicje i wygrywać” – dodał. Jego zdaniem tak było w sprawie tarczy antyrakietowej, obecności wojsk NATO-wskich w Polsce oraz problemu migracji.