Tylko w ostatnim tygodniu pół tysiąca osób trafiło do szpitali z powodu powikłań po grypie, a zachorowało – aż 150 tysięcy. Zdaniem ekspertów, winny jest brak szczepień.

Najwięcej zachorowań zanotowano w ostatnim czasie w Wielkopolsce, Małopolsce i na Pomorzu. Liczba ta rośnie jednak wszędzie poza Mazowszem i Podkarpaciem. Rośnie też liczba osób, które trafiły do szpitali z powikłaniami.

W tym sezonie Polacy chorują też na groźniejsze niż zwykle szczepy grypy. U co czwartego zarażonego wykryto szczep B, reszta chorych zmaga się ze szczepem A (61 procent) i groźniejszymi A/H1 (13,6 procent) i A/H3 (1,7 procent).