Około 90 ludzi, w większości cywilów, zginęło w sobotę w Aleppo na północy Syrii, gdy śmigłowce sił reżimowych zrzuciły na to miasto bomby beczkowe wypełnione trotylem, paliwem i szrapnelami. Naloty były kontynuowane w niedzielę.

To najnowsze dane przekazane przez Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Wcześniej informowano o co najmniej 46 cywilnych ofiarach.

Wśród zabitych są kobiety i dzieci. Aleppo jest miejscem zaciętych walk między rebeliantami a siłami prezydenta Baszara el-Asada. Od czasu wybuchu konfliktu syryjskiego przed niespełna trzema laty bomby beczkowe i pociski rakietowe sił reżimowych zabiły w tym mieście setki cywilów.