Prokuratura w Lublinie umorzyła śledztwo w sprawie dwóch klaczy Amry i Prerii należących do Shirley Watts, które padły w stadninie w Janowie Podlaskim. Opinie biegłych weterynarzy przesądziły o zamknięciu tego wątku śledztwa – mówi prokurator Waldemar Moncarzewski.

Klacze z Janowa Podlaskiego, w tym dwie należące do Shirley Watts, zachorowały bez ludzkiej winy. Taką opinię przesłał do Prokuratury Regionalnej zespół biegłych, który ponownie przebadał wszystkie trzy przypadki śmierci koni.