W sobotę zakończyły się wielkie manewry rosyjskich sił zbrojnych z udziałem 80 tys. żołnierzy. Jak komentują eksperci, była to manifestacja siły, którą Rosja zorganizowała, by pokazać Zachodowi, że w kontekście kryzysu na Ukrainie gotowa jest na wszystko.

Generał Ben Hodges, dowódca sił lądowych NATO, ocenił, że rosyjskie ćwiczenia „zrobiły wrażenie”. W sobotę wiceminister obrony Rosji Anatolij Antonow powiedział po spotkaniu z blisko setką attache wojskowych z różnych krajów, w tym USA oraz reprezentantów NATO, że Rosja nie ma żadnych agresywnych zamiarów.