MSZ Rosji oskarżył władze USA o próbę wykorzystywania agencji pomocowej USAID do wpływania na rosyjskich polityków i wyniki wyborów w Rosji. Komunikat w tej sprawie wydano nazajutrz po ogłoszeniu przez USA, że Rosja nakazała zamknięcie biura USAID w Moskwie.

Decyzja została podjęta, ponieważ działalność przedstawicieli organizacji w naszym kraju jest odległa od zakładanych celów polegających na ułatwianiu rozwoju dwustronnej współpracy humanitarnej. Chodzi raczej o próby wpływania na procesy polityczne, w tym różnego rodzaju wybory oraz na instytucje społeczeństwa obywatelskiego poprzez rozdysponowywanie grantów – oświadczyło w środę Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Jak wskazano w komunikacie, USAID (Agencja Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego) „powinna zakończyć swoją działalność w Rosji do 1 października”.

Rosyjskie MSZ wyraziło również zaniepokojenie działalnością USAID na Północnym Kaukazie, gdzie – jak to ujęto – Moskwa stawia czoło islamistycznej rebelii.

Jak poinformował we wtorek amerykański Departament Stanu, USAID zamyka biuro w Rosji po tym, gdy o zakończeniu jej działalności w tym kraju zadecydowały rosyjskie władze.

W grudniu zeszłego roku rosyjski dziennik „Kommiersant” donosił, powołując się na dane USAID, że fundusze ze źródeł rządowych USA, przeznaczone na różne projekty w Rosji, znacząco spadły w ostatnich latach. W 2003 roku były to środki w wysokości 148 mln dolarów, na 2012 rok Departament Stanu planował na ten cel nieco ponad 35 mln dolarów. Głównie na rozwój demokracji, ochronę zdrowia i podnoszenie poziomu kształcenia.

USAID, która jest agencją rządu federalnego USA, działała w Rosji od 20 lat. Sfery jej współpracy z rosyjskimi organizacjami pozarządowymi obejmowały: ochronę zdrowia, społeczeństwo obywatelskie, rządy prawa, samorząd lokalny, rozwiązywanie konfliktów. Na te programy społeczne i ekonomiczne USAID wydała w Rosji łącznie 2,6 mld dolarów – podaje Associated Press.

12 września Moskwa wysłała list do Waszyngtonu, w którym poinformowała, że nie chce już otrzymywać amerykańskiej pomocy. W dokumencie nie podano żadnych przyczyn. Zdaniem komentatorów to jasny sygnał od Władimira Putina, że nie życzy sobie, aby Stany Zjednoczone mieszały się w wewnętrzną politykę Rosji. Jeszcze w trakcie kampanii wyborczej Władimir Putin oskarżał Amerykanów i kraje Unii Europejskiej o finansowanie rosyjskiej opozycji.

W lipcu rosyjski parlament przyjął ustawę o organizacjach pozarządowych, zgodnie z którą NGOs korzystające z zagranicznej pomocy finansowej zostaną uznane za „zagranicznych agentów”. W razie wejścia ustawy w życie będą one podlegać ostrzejszej kontroli. Media rosyjskie oceniały, że nowe przepisy dotkną takie organizacje jak Moskiewska Grupa Helsińska i Gołos, czyli największych krytyków ostatnich wyborów parlamentarnych i prezydenckich w Rosji.