800 złotych na hektar dla sadowników i 400 dla reszty. To pieniądze oferowane przez rząd dla rolników poszkodowanych przez suszę. Są jednak warunki – udokumentowanie dużej skali strat i przede wszystkim – ubezpieczenia upraw.

Wymogi te krytykują sami zainteresowani. Nic dziwnego, bo brak ubezpieczeń oznacza obniżenie płatności o połowę.

Tego roku swoje uprawy ubezpieczyło około 86 tys. gospodarstw. Dla porównania, o dopłaty z Unii stara się ich ponad 1,3 miliona. Na pełne wsparcie z budżetu może liczyć tylko co piętnasty gospodarz.