Żadne dziecko nie zostało poszkodowane, chociaż zdaję sobie sprawę, że dzieci, a szczególnie ich rodzice nie czuli się w tym czasie bezpiecznie i nad tym ubolewam – powiedział minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, odnosząc się do sytuacji w CZD.

„To co stanęło jako pierwsza rzecz, o której pomyśleliśmy, to jest kwestia przede wszystkim zabezpieczenia życia pacjentów. Dzieci chore na szczególnie ciężkie schorzenia – nie mogliśmy dopuścić, by doszło do jakiegokolwiek zagrożenia, choćby jednego z tych dzieci”.