Niemiecka prokuratura potwierdziła informację, że w chwili katastrofy airbusa w kokpicie był tylko jeden pilot. Francuski dziennik „Le Monde”, powołując się na swoje źródła wśród śledczych, którzy mieli kontakt z nagraniami z kabiny pilotów poinformował, że to kapitan znajdował się za sterami maszyny. Z kokpitu wyszedł drugi pilot.

Po informacji o tym, że po osiągnięciu wysokości przelotowej jeden z pilotów wyszedł z kabiny i nie mógł do niej wrócić, ponieważ drzwi były zablokowane media zainteresowały się sylwetkami ludzi, którzy pilotowali maszynę. Pojawiły się bowiem spekulacje, że katastrofa Airbusa A320 mogła być formą samobójstwa jednego z nich.