Kierowca auta, który w Łodzi w sylwestrową noc przejechał pijaną 31-latkę w dziewiątym miesiącu ciąży, na razie nie usłyszał zarzutu; przesłuchano go jako świadka. Kobieta i dziecko, urodzone poprzez cesarskie cięcie, zmarły w szpitalu. Prokuratura czeka na opinie biegłych.

– Prokuratura – na obecnym etapie śledztwa – nie dopatrzyła się podstaw, żeby mężczyźnie przedstawić zarzut. W związku z tym został on przesłuchany w charakterze świadka – powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.