Irańskie ministerstwo obrony jest już na ukończeniu prac nad własnym systemem obrony powietrznej dalekiego zasięgu – informuje agencja Middle East Newsline. Teheran przygotowuje się na najgorsze, a nowe rakiety mogą znacznie utrudnić uderzenie Izraela na irańskie instalacje nuklearne, o którym spekuluje się od miesięcy.

Nowy system nazwany Bavar-373 jest alternatywą dla rosyjskich baterii przeciwlotniczych i przeciwbalistycznych S-300PMU1. Ma wejść do służby w pierwszych miesiącach 2013 roku.

W 2010 roku Moskwa wycofała się z planów dostarczenia swoich pocisków Iranowi, ponieważ podlegały one sankcjom ustanowionym przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Teheran pozwał Rosję przed Międzynarodowym Sądem Arbitrażowym w Genewie, domagając się czterech miliardów dolarów rekompensaty za zamrożony kontrakt.

Na początku bieżącego roku Rosja zwróciła około 167 milionów dolarów wraz z odsetkami za niezrealizowaną umowę, ale więcej płacić nie zamierza i domaga się cofnięcia powództwa. Zdaniem analityków, Teheran nie liczył na pieniądze, ale chciał zmusić Kreml do wznowienia dostaw.

Niemniej Irańczycy zintensyfikowali własny program obrony przeciwpowietrznej i według władz system z powodzeniem zastąpi S-300, wykazując podobne osiągi, a częściowo nawet je przewyższając. Wiadomo, że rosyjskie baterie są stanie śledzić równocześnie 100 celów i zwalczać samoloty na odległość 120 kilometrów.

– Nowy, bardziej zaawansowany system, z większymi możliwościami niż S-300 w wykrywaniu, rozpoznaniu i niszczeniu celów, jest w toku – oznajmił w poniedziałek gen. Farzad Ismaili informując, że rakiety będą gotowe przed końcem roku. Bardzo możliwe, że nowa broń zostanie pokazana światu podczas wielkich manewrów wojskowych zaplanowanych na październik.

Rozmieszczenie nowoczesnego systemu obrony powietrznej może znacznie utrudnić lub nawet uniemożliwić ewentualne wyprzedzające uderzenie Izraela na irańskie instalacje nuklearne, o którym spekuluje się od miesięcy.

Izrael, USA i państwa zachodnie są zaniepokojone programem atomowym Iranu, który ich zdaniem ma służyć budowie broni jądrowej. Republika islamska zapewnia tymczasem, że przeznaczony jest on wyłącznie do celów cywilnych.