Prezydent USA Barack Obama jest gotowy na nowy „reset”, czyli poprawę w stosunkach z Rosją; w lutym do Moskwy wysyła swego doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego, ale poprawa stosunków będzie bardzo trudna – sądzą eksperci think tanku Brookings Institution.

„Reset będzie bardzo trudny. Jedyna rzecz, jaka jest osiągalna, to postęp w kontroli zbrojeń” – mówi Fiona Hill, ekspertka waszyngtońskiego think tanku Brookings Institution, który wydał właśnie książkę jej współautorstwa pt. „Mr. Putin. Operative in the Kremlin”.

„Tutaj (w Waszyngtonie) jest wola, by przejść do następnego poziomu kontroli zbrojeń. Prezydent Obama bardzo poważnie podchodzi do tej sprawy, chce to pchnąć do przodu” – dodaje, wskazując, że pod koniec lutego do Moskwy udaje się doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Tom Donilon. Rozmowy, jak się oczekuje, będą dotyczyć przeciwdziałania rozprzestrzenianiu broni masowego rażenia oraz redukcji arsenałów nuklearnych.

„Problem polega na tym, że to może być tylko jeden obszar, gdzie nastąpi postęp, i raczej nie wpłynie to na poprawę relacji w innych sprawach” – zauważa ekspertka.