Co najmniej 141 osób zginęło w ubiegłym tygodniu w Aleppo w atakach rakietowych przeprowadzonych przez syryjską armię. Połowę ofiar stanowiły dzieci – potwierdza doniesienia syryjskiej opozycji organizacja Human Rights Watch.

Agencja Associated Press informuje, że przedstawiciele tej organizacji pozarządowej byli na miejscu i potwierdzili, że na północne dzielnice Aleppo spadły co najmniej cztery pociski rakietowe wystrzelone przez reżim. HRW mówi o „eskalacji bezprawnych ataków na syryjską ludność cywilną”.
Największe miasto Syrii jest areną zaciętych walk pomiędzy rebeliantami a stroną rządową od lata ubiegłego roku. Powstańcom udało się opanować duże obszary metropolii, ale część wciąż pozostaje w rękach sił prezydenta Baszara al-Asada.