Na zamieszaniu wywołanym groźbą bojkotu Euro 2012 chętnie skorzystaliby Hiszpanie. Szef tamtejszej federacji piłkarskiej (FEF) Angel Maria Villar zapowiedział, że kraj mistrzów Europy i świata jest gotowy przejąć organizację turnieju. W tej sprawie Villar ponoć rozmawiał już z UEFA.
O możliwości przełożenia Euro 2012 zaczęto mówić po słowach dyrektora UEFA ds. turnieju. Martin Kallen zagroził, że jeśli sytuacja polityczna na Ukrainie uniemożliwi rozegranie meczów na stadionach tego kraju, to mistrzostwa zostaną przełożone na inny rok.

– Gdyby mecze na Ukrainie się nie odbyły, mielibyśmy tylko jedno wyjście: rozegrać turniej w innym roku – przyznał na łamach niemieckiego dziennika „Sueddeutsche Zeitung”.