Policja aresztowała ponad 50 studentów na uniwersytecie Complutense w Madrycie strajkujących przeciwko rządowej reformie systemu edukacji, która ma na celu budżetowe oszczędności i ogranicza stypendia, zmniejsza kadrę i granty.

Studenci tej jednej z najstarszych uczelni na świecie wznieśli barykady, próbując zablokować do niej dostęp i zajęli biuro wicerektora. Zaczęli też podpalać pojemniki ze śmieciami – podał rzecznik policji w Madrycie.

48-godzinny strajk w szkołach średnich i na uczelniach zorganizowały związki studentów hiszpańskich.

Według Syndykatu Studentów strajk „jest wielkim sukcesem”, a w środę „ponad milion studentów opuściło szkolne ławy w tysiącach placówek”. Według studenckiej organizacji strajk pokazuje też „masowe odrzucenie przez świat nauki” obecnego rządu, który podjął decyzję o ograniczeniu stypendiów i wzroście opłat za studia.

Na środę i czwartek w licznych hiszpańskich miastach zaplanowano manifestacje w obronie oświaty publicznej.

Konserwatywny rząd Mariano Rajoya w 2012 roku zapowiedział plan oszczędności budżetowych w wys. 150 mld euro w ciągu trzech lat, przewidując cięcia zwłaszcza w sektorze oświaty i ochrony zdrowia, aby uzdrowić finanse kraju.