Na południu Francji cztery osoby zginęły w wyniku powodzi spowodowanych ulewnymi deszczami. Trwają poszukiwania kolejnych dwóch osób.

Dwie ofiary śmiertelne to ludzie porwani przez rwące nurty rzeki, która wystąpiła z brzegów. Kolejna osoba, 70-letni mężczyzna, utonął w wezbranej wodzie.

Prefekt departamentu wyjaśnia, że gdy wezbrała mała rzeczka płynąca w okolicy, umocnienia na brzegach nie wytrzymały i ogromne ilości wody zalały kemping, przesuwając i zatapiając przyczepy i samochody kempingowe. Strażacy interweniowali co najmniej dwieście razy – w tym w domu złotej jesieni, gdzie woda zalała parter. Wszędzie widać było porwane i porzucone przez rzekę samochody i połamane konary drzew. Z pojazdu zablokowanego przez żywioł udało się uratować uwięzionego tam człowieka. Pięćdziesięciu osobom zapewniono tymczasowe schronienie.