Na terenie posesji w Częstochowie, gdzie wczoraj silny wybuch zabił dwie osoby, znaleziono ok. 300 niewypałów. Wszystko wskazuje na to, że eksplodowały właśnie takie materiały. Kolejne pociski znaleziono w miejscach zamieszkania ofiar – poinformowały służby kryzysowe.

Początkowo podejrzewano, że wybuchł piec centralnego ogrzewania, ale szybko okazało się, że eksplodowały gromadzone w pobliżu domu pociski. Prawdopodobnie przechowywał je tam 36-letni syn właścicielki domu i jego 52-letni znajomy. Obaj zginęli na miejscu.