Polskie banki zaczynają się obawiać wydarzeń na Ukrainie i ograniczają udzielanie kredytów. Tak wynika ze słów prezesów największych instytucji finansowych.

Problemy z otrzymaniem kredytu mogą mieć przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy robią interesy na Ukrainie i w Rosji. Z powodu wojny i wzajemnych sankcji firmy takie jak transportowe i spożywcze mogą tracić pieniądze.

Bankowcy boją się, że przez to mogą nie spłacać zobowiązań na czas. Dlatego w najbliższych miesiącach będą miały utrudniony dostęp do kredytów. Podobnie pracownicy tych firm.

Globalna wojna gospodarcza z Rosją osłabia ponadto mocno europejską gospodarkę i grozi kryzysem. Sprawia, że bankowcy ostrożniej patrzą na wszystkie możliwe udzielane kredyty. Politykę kredytową liberalizujemy wtedy, kiedy cała gospodarka bardzo mocno rusza do przodu. Niestety tak nie jest – mówi prezes BZ WBK Mateusz Morawiecki.

Banki będą teraz wymagały dodatkowych zabezpieczeń.