Co najmniej 21 osób zmarło od niedzieli na skutek największych od 20 lat mrozów panujących w Stanach Zjednoczonych. Meteorolodzy zapewniają, że już w najbliższych dniach temperatura wzrośnie.

Siedem osób poniosło śmierć w stanie Illinois, a sześć w Indianie. Co najmniej pięć osób zmarło podczas odśnieżania, a kilka ofiar to bezdomni, którzy odmówili udania się do schroniska lub nie zdążyli dotrzeć tam na czas. Rekordy zimna padły w wielu stanach, m.in. w Alabamie, Arkansas, Georgii, Tennessee, Nowym Jorku, Michigan, Maryland, Ohio i Pensylwanii. W Georgii i Atlancie temperatura była niższa o 25 stopni od średniej dla tej pory roku.