SW Ukrainy podało, że w Charkowie odbyła się operacja antyterrorystyczna, wymierzona w prorosyjskich separatystów. Aresztowano ok. 70 osób.

Akcję, która rozpoczęła się dziś około godz. 6.30 czasu lokalnego (godz. 5.30 w Polsce), przeprowadziły siły Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy.

Szef tego resortu Arsen Awakow podkreślił, że prorosyjskich aktywistów wyparto z budynku administracji i aresztowano „bez użycia broni”.

Na swoim profilu na Facebooku Awakow napisał: „Rozpoczęła się akcja antyterrorystyczna. Centrum miasta jest zablokowane, zamknięte są stacje metra. Nie martwcie się. Gdy już skończymy, otworzymy je ponownie”.

Ukraińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oświadczyło, że aresztowani są podejrzani o „nielegalną działalność związaną z separatyzmem, podburzanie mas i działanie na szkodę ludzkiego zdrowia oraz łamanie innych praw” – donosi agencja Interfax-Ukraina.

Media podają, że zatrzymanych separatystów przewieziono do aresztów w Kijowie i Połtawie.

Wczoraj wieczorem separatyści przeprowadzili przed administracją obwodową w Charkowie wiec, na którym ogłosili powstanie niepodległego państwa o nazwie Charkowska Republika Ludowa. Oświadczyli także, że przeprowadzą referendum niepodległościowe i zwrócili się do Rosji o zapewnienie temu plebiscytowi bezpieczeństwa.

W godzinach nocnych z poniedziałku na wtorek grupa prorosyjskich działaczy podpaliła siedzibę administracji obwodowej i wdarła się do środka. Dziś rano wkroczyły tam milicyjne siły specjalne z oddziału „Jaguar”.