Przestępcze gangi kierowane przez rodziny arabskie zastraszają mieszkańców zachodniej części Berlina. Ignorują niemieckie prawo i wprowadzają własne zasady postępowania oparte na „archaicznym rozumieniu honoru” – pisze dziennik „Tagesspiegel”.

Wydawana w stolicy Niemiec gazeta informuje o raporcie badacza islamu Mathiasa Rohego przedstawionym przez ministra sprawiedliwości Berlina Thomasa Heilmanna. Kierowane przez arabskie rodziny struktury powiązane są z zorganizowaną przestępczością w mieście. W 2013 roku w liczącym 3,5 mln mieszkańców Berlinie mieszkało 250 tys. muzułmanów, czyli dwa razy więcej niż na początku lat 90.