Bojownicy z organizacji Państwo Islamskie (IS) i Al-Kaidy zebrali się niedawno w wiejskim domu w północnej Syrii i ustalili, że przestaną zwalczać się nawzajem i połączą siły w walce z przeciwnikami – doniosła agencja Associated Press. Powołała się przy tym na wysokiego przedstawiciela syryjskiej opozycji i bliżej nieokreślonego dowódcę rebeliantów.

Porozumienie może stworzyć nowe trudności dla strategii Waszyngtonu wobec Państwa Islamskiego. W sytuacji, gdy samoloty kierowanej przez USA koalicji rażą cele bojowników z powietrza, administracja Baracka Obamy liczyła – jak pisze AP – na to, że uzbroi „umiarkowane” frakcje syryjskich rebeliantów do walki z dżihadystami. Jednak – jak zauważa agencja – frakcje te, uważane dotąd za relatywnie słabe i zdezorganizowane, obecnie staną w obliczu znacznie silniejszego oporu, jeśli dwa bezkompromisowe ugrupowania zbrojne będą działać wspólnie.